Relacje rodzinne obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce

Popularność małżeństw polsko-ukraińskich wciąż rośnie. Dla prawników oznacza to jedno – coraz więcej spraw związanych z rejestracją takich małżeństw, ich rozwiązywaniem, kwestiami alimentów, kontaktów z dziećmi itd.

Co do zasady sprawy te nie są dla prawnika trudne, o ile nie mamy do czynienia ze skomplikowanymi stanami faktycznymi – z reguły do tych spraw stosujemy bowiem prawo polskie.

Wyzwanie dla prawnika zaczyna się tak naprawdę wtedy, gdy na terytorium Polski małżeństwo zawierają między sobą obywatele Ukrainy.

Jeśli chcą Państwo dowiedzieć się więcej, zachęcamy do zajrzenia tutaj. Na łamach tego artykułu wypowiadają się na ten temat prawnicy naszej Kancelarii – adw. Iryna Myzyna oraz r. pr. Bartosz Kowalak.

Przebywasz za granicą? Dowiedz się, czy rozstrzygnięcie o kontaktach z Twoim dzieckiem już nie zapadło.

W ostatnim czasie zwrócił się do mnie klient, który dowiedział się, że bez jego udziału toczyło się postępowanie w przedmiocie władzy rodzicielskiej i kontaktów z dzieckiem (matka dziecka pokazała mu odpis postanowienia sądowego). Klient przebywał wówczas za granicą.

Powstaje pytanie gdzie można dowiedzieć się o tym czy takie postępowanie się toczyło?

Otóż wszelkie postępowania związane dotyczące dziecka rozpoznawane są przez sąd właściwy dla miejsca jego zamieszkania.

Należy udać się do takiego sądu, dysponując danymi osobowymi dziecka (w tym numerem PESEL) i poprosić o dostęp do akt sprawy.

Czy Policja może wyegzekwować uregulowane kontakty z dzieckiem?

Niekiedy w trakcie realizowania kontaktów dochodzi do nieprzyjemnych sytuacji kiedy to rodzic, który ma uregulowane kontakty z dzieckiem nie może tych kontaktów wyegzekwować od rodzica, z którym dziecko na stałe przebywa. Dzieje się tak najczęściej dlatego, że rodzice są ze sobą mocno skonfliktowani i próbują sobie wzajemnie zaszkodzić.

W takich sytuacjach często wzywana jest Policja. Tym samym pojawia się pytanie – czy Policja w takiej sytuacji może interweniować, to jest wyegzekwować kontakty rodzica z dzieckiem?

Otóż praktyka pokazuje, że nie. Policja nie chce się mieszać w sprawy związane z wykonywaniem władzy rodzicielskiej i realizacją kontaktów z dzieckiem i odsyła zainteresowanych do sądu.

Kwestia egzekucji kontaktów z dzieckiem uregulowana jest w przepisach art. 598 [15] i nast. Kodeksu postępowania cywilnego.

Najnowsze badania Centrum Profilaktyki Społecznej na temat zdrady

Może temat trochę na marginesie bloga, niemniej jednak zdrada małżeńska jest była i będzie jedną z najczęstszych przyczyn rozpadu związków małżeńskich i co za tym idzie rozwodów.

Nowe światło na ten temat, rzucają najnowsze badania przeprowadzone przez Centrum Profilaktyki Społecznej, które to Centrum wzięło pod lupę kto, kiedy i jak często dopuszcza się niewierności małżeńskiej.

Więcej na temat wyników tych badań pod tym   LINKIEM

850 USD za godzinę pracy prawnika przy rozwodzie!?

W ostatnim czasie media obiegła informacja o rozwodzie gwiazd Hollywood Brada Pitta i Angeliny Jolie. Informacja jakich w Showbussinesie pełno, bądź co bądź gwiazdy rozchodzą się i do tego szumnie często.

Nie byłoby czego tutaj komentować na łamach blogu poświęconego alimentom i rozwodom, gdyby nie pewna ciekawa okoliczność. Otóż prawniczka Angeliny Jolie za godzinę pracy, za każda godzinę otrzymuje wynagrodzenie rzędu 850 USD. Czyli ponad 3000 zł za każdą przepracowana godzinę. Mając na uwadze fakt, iż rozwód ten i spór o prawa do opieki nad dziećmi będzie się ciągnął, to tych dolarów na koncie Pani Mecenas pojawi się krocie.

No cóż o takich stawkach można sobie tylko pomarzyć, a ile kosztuje rozwód w Polsce można poczytać w poprzednim wpisie TUTAJ.

„Moda” na wykorzystanie zarzutu o molestowanie dziecka w sporze rozwodowym?

Muszę przyznać, iż faktycznie w sprawach rozwodowych prowadzonych przez Kancelarie pojawiają się już wątki niewłaściwego podejścia jednego z rodziców do dzieci i to także w kontekście seksualnym zbliżającym się do zarzutu o molestowanie.

Jest to temat szalenie trudny i wymagający dla prawników, sądu i biegłych. Ważne aby broniąc praw dziecka nie doprowadzić do sytuacji zerwania więzi i rozbicia relacji rodzic dziecko w wyniku nie do końca prawdziwego zarzutu.

Na ten temat polecam ciekawą audycję w Radiu Tok FM poświęconą oskarżeniu o molestowanie dziecka jako broni w sporze rodziców o dziecko i rozwód.

Z zapisem audycji można się zapoznać pod tym LINKIEM.

Wnioski z relacji ojca – męża, który przez kilka lat nie widział swoich dzieci a przez ten czas praktycznie nie opuszczał wokandy sądowej nie napawają optymizmem.

Zwłaszcza w kontekście pojawiającej się „mody” ma używanie tego typu argumentów w postępowaniu o rozwód.

Czego nie warto pisać w pozwie o rozwód aby z prostej sprawy nie stworzyć sądowego tasiemca?

Rozwód praktycznie nigdy nie jest rzeczą łatwą, ani tym bardziej przyjemną dla jego uczestników.

Powszechne wyobrażenie o postępowaniu sądowym, które toczy się w przedmiocie orzeczenia rozwodu sprowadza się do wizji batalii sądowej, gdzie strony piorą brudy z całego swojego małżeństwa, słuchani są członkowie rodzin, sąsiedzi znajomi. Słowem makabra!

O ile faktycznie w sytuacji żądania orzeczenia winy w rozpadzie małżeństwa przez jednego z małżonków niekiedy urzeczywistnienia takiej wizji nie da się uniknąć, to w większości przypadków rozwód można przeprowadzić w sposób w miarę stonowany i emocjonalnie jak najmniej bolesny.

Niestety w wielu przypadkach to sami uczestnicy procesu fundują sobie emocjonalną wiwisekcję. Na koniec po zniszczeniu jakichkolwiek jeszcze w miarę dobrych relacji, gdy byli małżonkowie są już wobec siebie jedynie wrogo nastawieni sąd i tak orzeka rozwód bez wskazywania wyłącznej winy jednego z małżonków. Cała więc batalia, sąsiedzi sąsiadki, nagrania, wspomnienia z przeszłości poszły na marne.

Dlaczego tak się dzieje?

Otóż osoba wnosząca pozew o rozwód ( przy czym nie mówię tu o sytuacji uzasadniającej wyłączną winę małżonka) niejako czuje się zobowiązana poprzez konstrukcje pozwu, który wymaga uzasadnienia swojego stanowiska do napisania wszystkiego tego co leży jej na sercu lub wątrobie.

I tak zamiast ograniczyć się w pozwie do wskazania, iż ustała między małżonkami więź uczuciowa, fizyczna i gospodarcza piszemy o tym, iż mąż/żona był taki i owaki, że zrobił/a to i tamto i w ogóle decyzja o małżeństwie była najgłupszą decyzją w życiu.

No cóż jak pozwany otrzymuje taki pozew, to w tej sytuacji budzi się w nim reakcja emocjonalna. Może by i też chciał szybkiego rozwodu, a potem raz na jakiś czas umawiałby się z byłym/byłą na kawę, ale nie jeżeli żona/ mąż o mnie tak, to ja powiem co myślę o nim o niej.

I tak idzie do sądu odpowiedź na pozew, gdzie podobnie strona pisze, że to wszystko co w pozwie napisano to kłamstwa i oszczerstwa, że to ta druga strona była niedobra i w ogóle decyzja o małżeństwie to była najgorsza decyzja w życiu.

Zamiast więc kulturalnie przeprowadzić rozwód na pierwszej rozprawie wzywamy do sądu świadków, gromadzimy dowody. Poziom stresu i złych emocji wzrasta, a wszystko kończy się tak samo jakby o rozwodzie orzec na pierwszej rozprawie.

Tak więc wnosząc pozew do sądu, w sytuacji gdy nie domagamy się orzeczenia winy drugiego małżonka, wszelkie ewentualne zarzuty i niewyprane brudy sugerowałbym zachować na potem. Jeżeli pozwany małżonek nie zgodzi się na rozwód, albo on sam zacznie wywlekać zaszłości z przeszłości na światło dzienne wówczas będzie na to czas.